Facebook

Twitter
Facebook  Twitter

Uczyńcie Wasze cierpienie modlitwą

CYKL: BIBLIA W NAUCZANIU ABP. WIKTORA SKWORCA
AUTOR: ABP WIKTOR SKWORC

Witam was wszystkich, bracia i siostry, czciciele Maryi w tym domu Matki; szczególne pozdrowienie kieruję do chorych; do waszych opiekunów; z wdzięcznością w naszą modlitwę włączamy osoby stanowiące służbę zdrowia, przeżywające znane wszystkim trudności i niepewność jutra.


Myślimy modlitewnie o lekarzach, pielęgniarkach, salowych, tych, którzy z racji wykonywanego zawodu stają przy człowieku chorym. Służbie zdrowia życzymy, aby podjęto skuteczne wysiłki związane z jej reformą. Oby przyniosły spodziewane rezultaty dla dobra społeczeństwa.

Drodzy Pielgrzymi; Drodzy Chorzy!

Spotykamy się dziś w pielgrzymce wiary z Chrystusem i Jego Matką w domu Matki; w maryjnym sanktuarium; u Matki Bożej Fatimskiej w Turzy Śląskiej. Nasza pielgrzymka odbywa się w 13 dzień miesiąca; przypomina on fatimskie objawienia, a zwłaszcza wezwania Maryi do pokuty, nawrócenia i modlitwy, zwłaszcza modlitwy różańcowej.

Uświadamiamy sobie przy tym, że historia zbawienia to historia spotkań; to dzieje spotkań Boga z człowiekiem. Im owocniej przeżyte, tym bardziej zmieniające klimat spotkań z innymi ludźmi, z bliźnimi.

Dziś Matka naszego Pana prowadzi nas na spotkania ze swoim Synem w tym miejscu, gdzie Jego duchowe i fizyczne cierpienie osiągnęło szczyt. Prowadzi nas na Kalwarię. Wraz z Nią stajemy u stóp Jezusowego krzyża.

Wraz z Nią wsłuchujemy się we wszystkie słowa, które Syn Maryi wypowiedział z wysokości Krzyża. Poznajemy Jego testament: „Niewiasto oto syn Twój”; „ Oto Matka twoja”. Słyszymy słowa „Pragnę” i „Wykonało się”; a przedtem jakże znaczące słowa: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).

To właśnie tymi słowami Jezus potwierdził czynem największe przykazanie – przykazanie miłości nieprzyjaciół, zamieniające starotestamentalne prawo „oko za oko ząb za ząb” w prawo miłości, przebaczenia i pojednania.

To w Jezusie Chrystusie - jak słusznie zauważa i komentuje św. Paweł: „To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe” (2 Kor 5,17).

Nade wszystko w Nim został odnowiony człowiek, który odtąd jako uczeń i naśladowca ma się upodobnić do Chrystusa. To cała tajemnica i zasada naszego chrześcijańskiego powołania – upodobnić się jak najbardziej do Chrystusa, także w godzinie naszej kalwarii. W tej perspektywie wartością – jakby na nowo odkrytą stało się ludzkie cierpienie, które złączone z ofiarą Jezusa Chrystusa odnajduje swój głęboki sens, bo prowadzi do oczyszczenia, pojednania i przebaczenia.

Przez te gesty, które są najgłębszą realizacja przykazania miłości, wyznawcy Jezusa Chrystusa trwają w Nim w jedności i stają się nowym stworzeniem. Prowadzi do tego również codzienna modlitwa Ojcze nasz, wypowiadanie słów, „ i odpuść nam nasze grzechy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

Trzeba jednak od miłosierdzia słów, tym bardziej, jeśli są modlitwą, przechodzić do miłosierdzia czynów. Proces ten nie będzie możliwy bez rachunku sumienia, który jest koniecznym warunkiem, aby doświadczyć wyzwolenia z grzechu i łaski nowego początku.

Bracia i Siostry!

Wszyscy jesteśmy wezwani do nawrócenia i pojednania, jako poszczególni wierzący i jako wspólnota Kościoła, który jest święty świętością Chrystusa, ale słaby naszymi słabościami, grzechami i niewiernościami.

Czyż i do nas – nie odnoszą się słowa proroka Eliasza wypowiedziane na górze Karmel:” Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Pan jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie.” Tak Pan jest naszym Bogiem i chcemy mu służyć bez czekania na nadzwyczajne znaki i cuda. One się już wydarzyły. I zdarzają się w maryjnych sanktuariach, gdzie dokonują się codziennie cuda Bożej łaski, miłości i miłosierdzia.

Bracia i Siostry!

Mobilizują nas one do starania, aby Kościół – nasza ojczyzna – był miejscem przestrzegania przykazania miłości Boga i bliźniego; miejscem przebaczania i pojednania; miejscem autentycznej jedności, gdyż tylko w ten sposób urzeczywistnia się prawdziwe – to jest zamierzone przez Jezusa Chrystusa - oblicze Kościoła.

Pewną drogę prowadzącą do tego celu jest wierne naśladowanie Maryi, która jest obrazem Kościoła. Potrzebne jest Jej naśladowanie w wierze i świętości.

Niech zatem Maryja uczy nas wypowiadać nieustannie „Fiat” woli Bożej; czasem trudnym wypadkom losowym; przyjmowania w duchu wiary nawet najbardziej dramatycznej diagnozy.

Niech Maryja uczy nas miłości do Apostołów, których szacunkiem cieszyła się Maryja jako Matka Mistrza, zwłaszcza do następcy św. Piotra papieża Benedykta XVI-go. Niech Maryja uczy nas miłości do Kościoła, w którym żyje i działa Jej Syn.

Niech Maryja uczy nas – nawet w cierpieniu i chorobie - życia świętego. To jest życia poświęconego Bogu.

Pozwólcie, że przypomnę słowa Jana Pawła II, który w homilii, wygłoszonej w czasie ostatniej pielgrzymki do Lourdes powiedział:

„Po Magnifikat następuje cisza: nie ma żadnej wzmianki o trzech miesiącach obecności Maryi u boku Jej krewnej Elżbiety. Być może przemawia tu do nas rzecz najważniejsza: dobra nie czyni się w zgiełku, siła miłości wyraża się w spokojnej dyskrecji codziennej służby…”.

Pamiętamy Braci i Siostry, że kiedy Jan Paweł II wypowiadał te słowa był już człowiekiem ciężko chorym. O swojej chorobie myślał i mówił w kategoriach służby wobec bliźnich, służby wobec Kościoła i świata.

Drodzy Chorzy!

Pouczeni tak wymownym świadectwem Jana Pawła II pamiętajcie, że siła miłości wyraża się w spokojnej dyskrecji codziennej służby. Podejmujcie ją w duchu słów samego Zbawiciela: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mk 8,34).

Uczyńcie wasze cierpienie, łzy bólu, samotności, wasze chodzenie „ciemną doliną” niepewności i braku nadziei, modlitwą! Uczyńcie ze swojej choroby i cierpienia narzędzia apostolstwa.

W świetle Ewangelii i wiary, wiemy, że to Chrystus cierpi w każdym z was; próbujcie jednak – na miarę możliwości – i wy być z Nim wszędzie tam, gdzie cierpi Jego Mistyczne Ciało, Kościół.

Polecam wam nade wszystko sprawy misji, sprawy głoszenia Ewangelii w świecie; zwłaszcza w Chinach, Nigerii i innych krajach, gdzie chrześcijanie są na celowniku przemocy i prześladowań. Wspomagajcie cierpieniem sprawę powołań i powołanych!

Niech dzięki waszemu apostolstwu Kościół okazuje pełnię i piękno swojego oblicza; niech będzie wobec świata przekonywujący, niech się objawia jako Dom wszystkich i każdego.

Bracia i Siostry!

Niech dzięki spotkaniu z Matką Świętej Nadziei oraz z Jej Synem Jezusem Chrystusem, dana wam będzie łaska nowego początku. Dzięki niej będziecie wobec świata prawdziwymi i czytelnymi świadkami Jezusa Chrystusa.

Niech cierpienie i trudy życia kształtują w was coraz wierniejszy obraz Chrystusa Ukrzyżowanego, który swoją ofiarą pojednał ludzkość z Bogiem i tak wszedł do jego Domu.

Idźmy wszyscy do tego celu razem z Maryją, naszą Matką, która niech będzie waszym Wspomożeniem i Uzdrowieniem.

Idźmy do tego celu mocni Eucharystią, to jest samym Chrystusem. Niech spotkanie z Nim będzie radosne, pełne miłości; niech na każdym z was On sam położy swoją rękę i uzdrowi wasze dusze i ciała, abyście z domu Matki wyszli umocnieni na spotkanie z bliźnimi; na codzienne zmagania z trudną codziennością.

Niech raz jeszcze zabrzmią tu słowa psalmu:

„ Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,

To On mój los zabezpiecza”. Tak, Bóg zabezpiecza nasz los na dziś, na jutro i na wieczność. Amen.

 

 Msza św. dla chorych,  Turza Śląska, 13.06.2012 r.