Facebook

Twitter
Facebook  Twitter

Psałterzysta w historii Kościoła

Funkcja psałterzysty ma swój odległy rodowód w liturgii hebrajskiej. Choć nie znajdujemy tam jeszcze odpowiedników używanych przez nas określeń "psałterzysta" czy "psalmista", to jednak znane są z liturgii hebrajskiej takie sposoby liturgicznego wykonywania psalmów, które wymagały solowego prowadzenia. Funkcję tę spełniał kantor. Słowo "kantor" jest w tym względzie pojęciem zakresowo szerszym, bo zakłada wykonywanie przez niego także innych jeszcze tekstów, a nie tylko psalmów. I chociaż o funkcji kantorów dowiadujemy się dopiero z okresu po niewoli babilońskiej, to jest rzeczą pewną, że funkcja ta istniała w kulcie od samego początku. Wykonywanie psalmów było związane z towarzyszeniem instrumentu. Jest to charakterystyczna cecha starożytnej poezji, która nierozerwalnie wiązała się z muzyką. Według muzykologów, znawców instrumentarium starożytnego, psalmom towarzyszyła gra na instrumencie zwanym z języka greckiego psalterion, od którego pochodzi łacińskie słowo psalterium. Był to rodzaj instrumentu strunowego szarpanego, cytry lub harfy. W kulturze semickiej śpiew psalmów i muzyka instrumentalna były nierozdzielne. Hebrajska i grecka nazwa psalmu (hebr. mizmor, gr. psalmos) oznacza w pierwszym rzędzie utwór śpiewany z akompaniamentem instrumentalnym. Dopiero w konsekwencji śpiewania psalmów przy instrumencie zwanym psalterion, zakładając ścisłe zjednoczenie śpiewu psalmów z towarzyszeniem instrumentów strunowych, cały zbiór psalmów otrzymał w języku greckim nazwę psaloi lub psalterion (psałterz). Od tamtej pory trwa nieprzerwanie tradycja wykonywania psalmów z towarzyszeniem instrumentalnym.

Psałterz, zanim stał się "śpiewnikiem" chrześcijan, stał się wpierw "śpiewnikiem" świątynnym i synagogalnym. Sposoby wykonywania psalmodii w liturgii świątynnej czy synagogalnej był zarówno sylabiczny jak i melizmatyczny. Ten drugi stanowiły wokalizy układane dla solisty. To w liturgii synagogalnej, gdzie czytanie świętych tekstów było przeplatane śpiewem psalmów, rozwinął się m.in. responsoryjny sposób śpiewania psalmów, który stał się wzorem śpiewania psalmów dla chrześcijan. Polegał ona na tym, że solista wykonywał główną część śpiewu wykonując wszystkie wiersze psalmu, a lud przysłuchiwał się tekstom podążając w milczeniu za ich treścią. Jednak od czasu do czasu lud włączał się czynnie powtarzając całość lub część usłyszanego przed chwilą wiersza albo też ograniczał się jedynie do odpowiadania w krótkich aklamacjach: Amen, Alleluja, Hosanna.

W liturgii świątynnej śpiewakami-kantorami dopuszczonymi do śpiewu blisko ołtarza, byli lewici i to dopiero po ukończeniu 20 roku życia. Okres przygotowania do pełnienia tej posługi trwał aż przez pięć lat i dokonywał się pod okiem doświadczonych mistrzów. W śpiewach religijnych poza świątynią dopuszczano do śpiewu także wysokie głosy chłopców. Wówczas nie dopuszczano do śpiewu niewiast. Mogły one śpiewać i grać na instrumentach jedynie poza obrzędami religijnymi. Śpiewacy biorący udział w czynnościach liturgicznych ubrani byli w lniane tuniki i podobnie jak kapłani w dniach pełnienia swych funkcji mieszkali w zabudowaniach przyległych do świątyni.
Niestety, niewiele można powiedzieć o cechach i charakterze muzyki hebrajskiej ani o samym jej brzmieniu. Mając jednak na względzie nieprzerwaną tradycję śpiewu hebrajskiego kultywowaną co najmniej od czterech tysięcy lat, przekazywaną z pokolenia na pokolenia, a wykonywaną przede wszystkim w synagogach, można jedynie próbować odtwarzać owe dawne sposoby śpiewania psalmów. Prawdopodobnie istniały pewne stałe schematy pewnych melodii różniące się formułami inicjalnymi i kadencyjnymi, które mogły być stosowane w zależności od rodzaju święta czy charakteru lub treści samego śpiewu. Potwierdzeniem tego mogą być zamieszczone przy psalmach wskazówki odnoszące się do wybrania odpowiedniej melodii do psalmu. Używano więc w liturgii hebrajskiej do wykonywanych psalmów większej ilości melodii.

Widzimy zatem w liturgii hebrajskiej istotne cechy odnoszące się do funkcji psałterzysty jaka zaistniała w liturgii chrześcijańskiej. Stało się to możliwe dzięki naturalnemu przejęciu przez pierwotny Kościół elementów liturgii świątynnej, a przede wszystkim synagogalnej. Zatem w funkcji śpiewaków świątynnych i synagogalnych odnajdujemy pierwowzór dla późniejszej funkcji psałterzysty w liturgii chrześcijańskiej.

Kościół widząc w psalmach modlitwę Chrystusa i zarazem modlitwę odmawianą z Chrystusem, przyjął Księgę Psalmów jako swą oficjalną modlitwę. W świetle Nowego Testamentu i w świetle paschalnej tajemnicy Chrystusa, psalmy otrzymały nowy, wzbogacony sens chrystologiczny. Dlatego od początki chrześcijaństwa była praktykowana modlitwa psalmami. Rodzi się pytanie - w jaki sposób? Prawdopodobnie w taki sposób jaki był znany z liturgii świątynnej czy synagogalnej. Liturgia pierwszych chrześcijan, szczególnie w fazie początkowej, była przecież bardzo podobna do liturgii synagogalnej. Należy zatem domniemywać, że sposób wykonywania psalmów we wspólnotach chrześcijańskich był podobny do synagogalnego, a może nawet identyczny.

Pierwsze wieki chrześcijaństwa cechowało ożywione życie duchowe, pełne wiary i entuzjazmu religijnego. Wyrazem tego był także śpiew. Dlatego św. Paweł Apostoł zachęcał wiernych do modlitwy i śpiewu. Wyrazem tego były m.in. nowe pieśni tworzone w formie hymnów, które z biegiem czasu znalazły swoje miejsce także w liturgii Kościoła. Jednak od początku nadrzędną wartość otrzymały psalmy, a o ich znaczeniu dla wspólnot chrześcijańskich świadczył sposób i miejsce ich wykonywania. Od początku też znana była w liturgii rzymskiej funkcja kantora - solisty, przeznaczonego wyłącznie do wykonywania psalmu responsoryjnego. Już z IV w. mamy świadectwa, że powierzano mu w liturgii wykonywanie z ambony pewnych wersetów psalmowych.

W początkach chrześcijaństwa funkcję psałterzysty określano terminem "lektor". W zgromadzeniu liturgicznym podawał on respons, a więc coś w rodzaju refrenu, który następnie był powtarzany po strofach psalmu lub po całym psalmie. Nie oznacza to, że psalm był recytowany. Określenie funkcji psałterzysty terminem "lektor" świadczy o integralnym związku wykonywanego psalmu z poprzedzającym go czytaniem. W III wieku wykonawcą psalmu był rzeczywiście lektor. Wspomina o nim św. Hipolit, który wśród posług sprawowanych w Kościele wymienia m.in. subdiakonów i lektorów. Z czasów Tertuliana i św. Cypriana dowiadujemy się, że lektorów zaliczano nawet do stanu duchownego. Mało tego, pełnienie funkcji lektora było nawet wypisane na nagrobkach. Zatem w tym okresie proklamujący słowo Boże, niezależnie czy było ono odczytywane czy śpiewane w formie psalmu, był nazywany "lektorem". Podobnie w okresie patrystycznym solowy śpiew psalmów uważano za rodzaj recytacji świętego tekstu i określano go łacińskim słowem lectura (czytanie). Podobnego wyrażenia użył synod rzymski (595) zwołany za czasów papieża Grzegorza I Wielkiego, który użył tego samego kreślenia pod adresem subdiakonów i kleryków, którzy podczas Mszy świętej wykonują psalmy i inne czytania. Warto też nadmienić, że wówczas nie tylko psalm był śpiewany, ale także śpiewane było czytanie. Była to kantylacja w formie podobnej do dzisiejszych melodii czytań biblijnych. Znamy przede wszystkim melodie Ewangelii, ale są także melodie czytań, odrębne dla pierwszego i drugiego czytania. Jest to również praktyka zaczerpnięta z liturgii hebrajskiej. Teksty święte odczytywano właśnie na sposób kantylacyjny, w określonych tronach, tzn. na określonym tonie z określonymi formułami inicjalnym, kadencyjnymi i zakończeniowymi. Stąd określanie wykonującego obydwa teksty biblijne jako "lektora" nie oznacza nic więcej jak to, że lektor dokonywał proklamacji Słowa Bożego w ramach liturgii w formie kantylacji.

O funkcji osobnego śpiewaka mówią dopiero dekrety synodów w Laodycei (341-363) i w Toledo (398).

Wyraźna wzmianka o posłudze "psalmisty" pojawia się w Statutach Kościoła starożytnego w V w., gdzie w kanonie 10. czytamy, że psalmista jest kantorem, który bez wiedzy biskupa, a jedynie z nakazu prezbitera, może podjąć obowiązki śpiewaka. Wtedy prezbiter zwracał się do psalmisty ustanawiając go w tej służbie takimi słowami: "Zobacz, abyś w to, co śpiewasz ustami, uwierzył sercem; i w to, co wierzysz sercem, potwierdzał czynami".
W sposób szczególny ceniono śpiew psalmów okresie reakcji przeciw gnostykom. Wówczas do nowo powstałych hymnów wkradały się bowiem błędne teorie. Dlatego pośrednio przyczyniło się to do ożywienia śpiewu psalmów, które zawierały przecież pod względem treściowym "zdrową" naukę Bożą.

Najstarszym i najważniejszym sposobem wykonywania psalmu przez psalmistę był, wspomniany już w liturgii hebrajskiej, sposób responsoryjny. Śpiew psalmu był tak ważną rzeczywistością liturgii i tak wielką przywiązywano do niego wagę, że w VI w., informowano nawet papieża przed rozpoczęciem liturgii, kto imiennie będzie wykonywał psalm responsoryjny.

W kolejnym etapie rozwoju zaczęto z jednej strony skracać wersety psalmowe przeznaczone do wykonania przez psałterzystę, a z drugiej strony zaczęto je ozdabiać melizmatami. Na dodatek czytania i śpiewy przekazywano ludowi w języku łacińskim, który z biegiem czasu stawał się coraz bardziej niezrozumiały. W rezultacie z powodów duszpasterskich nastąpiło zredukowanie psalmu tylko do responsu i zaledwie jednego wersetu psalmu. Śpiew ten otrzymał nazwę "graduału" (graduale). Nazwa ta najprawdopodobniej pochodzi od stopnia ambony, gdzie śpiew ten był wykonywany. Ozdabianie melodii psalmów stało się kwestią łatwą ze względu na liryczny charakter tekstów, co było łatwiejsze w odróżnieniu od innych tekstów. Zaczęto owe melodie tworzyć w zupełnie innej konwencji cechującej się bogatą melodyką i bogato zróżnicowaną rytmiką. Z tego też powodu śpiew owych kompozycji stawał się rzeczą trudną dla wykonawcy. Mamy zatem w księgach chorałowych bogate zbiory graduałów, które są trudne i skomplikowane pod względem muzycznym i wykonawczym. W konsekwencji melizmatyczne śpiewy graduałów przejęła schola i lepiej wykształceni kantorzy. Sposób wykonywania graduałów musiał nastręczać dotychczasowym psałterzystom wiele trudności, skoro w początkach XI w. Gwidon z Arezzo, wybitny muzyk i teoretyk muzyki, domagał się od kantorów-solistów, a więc od psałterzystów, artystycznego śpiewu.

Zauważamy zatem w okresie średniowiecza odejście od prosto wykonywanego psalmu, czy psalmodii liturgicznej, na rzecz bardziej wysublimowanych form graduału.

Wcześniej śpiewy, podobnie jak czytanie tekstu biblijnego, wykonywała jedna osoba, jak wspomnieliśmy lektor, a nie kilka osób równocześnie. Wtedy przez właściwy sposób odczytania i poprzez właściwą modulację głosu można było oddać sens logiczny określonych treści. Dlatego dla uzyskania czytelności i zrozumienia treści śpiewanego psalmu wykonanie psalmu powierzano jednemu śpiewakowi. Było to zrozumiałe. Skoro śpiew psalmu należał integralnie do Liturgii słowa, to wydobycie Słowa Bożego w śpiewie psalmu było ważniejsze niż melodia. Psalm miał wówczas wybitnie medytacyjny charakter. Kiedy psałterzysta śpiewał psalm, wierni mogli w myślach odnieść jego treść do usłyszanego wcześniej słowa Bożego w czytaniu. Zatem na psałterzyście, którego funkcja była ściśle liturgiczna, ciążyła wielka odpowiedzialność. Dopiero w średniowieczu powierzenie śpiewu wersetu psalmowego scholi oraz wprowadzenie bardzo ozdobnych melodii przyniosło w efekcie zatracenie sensu psalmu. W tym momencie ważniejsza była melodia. Ukazanie piękna melodii i jej kunsztowności było ważniejsze niż wydobycie w śpiewie głębi i piękna słowa Bożego. To miało swoje konsekwencje w następnych wiekach aż do Soboru Watykańskiego II. W ten sposób, jak wyraził się Josef Jungmann, współtwórca soborowej odnowy liturgicznej, psalm responsoryjny padł "łupem sztuki".

Warto też wspomnieć, że pełniący posługę psałterzysty wykonywał solowo jedynie psalm między czytaniami, który od IV w. nazywano "psalmem responsoryjnym". To było szczególnym zadaniem psałterzysty. Pozostałe psalmy wykonywane w liturgii, np. psalmodię brewiarzową czy introitalną wykonywali inni kantorzy lub schola.

Śpiewy przeznaczone dla psałterzysty znajdowały się w specjalnej księdze zwanej Cantatorium. Przestały one istnieć kiedy śpiewy solowe włączono do nowopowstałych mszałów i do graduałów. W Polsce brak jednak było takich ksiąg.

Od XI w. nie wspominano o funkcji psałterzysty. Zaistniałe zmiany sprawiły, że niemal na dziesięć wieków prawie zupełnie zapomniano w Kościele o funkcji psałterzystów. Posługę tę przywrócono dopiero po Soborze Watykańskim II wraz z przywróceniem śpiewu psalmu.